Pytanie z dnia: 04.01.2022
Panie Wójcie,
Proszę o wpisanie w tegoroczny budżet gruntownej naprawy bądź modernizacji ulicy Bosmańskiej w Lusówku. Stan jej nawierzchni pozostawia wiele do życzenia, a jej zagospodarowanie domami jednorodzinnymi jest dość duże (większość ulicy jest już zamieszkała). Być może jest szansa, by ulicę tą, wzorem pozostałych ulic, utwardzić używając płyt brukowych. Zwłaszcza, że w miejscu tzw. mijanki pojawiają się solidne koleiny, które tylko się pogłębiają (prawdopodobnie przez brak odpowiedniego wzmocnienia powierzchni). Ulica ta jest uczęszczana nie tylko przez samochody, ale również i przechodniów i stanowi niemalże jedyne połączenie między skrajnymi częściami ulic osiedla Morskiego z ulicą Tarnowską.
Dodatkowo proszę o rozważenie montażu oznakowania przypominającego o ograniczeniach prędkości, gdyż mimo, że jest tam ograniczenie do 30 km/h, wiele osób jeździ znacznie szybciej (zwłaszcza w okolicy w/w mijanki). O wypadek samochodowy lub potrącenie pieszego lub zwierzęcia tu nie trudno i jest to chyba już tylko kwestia czasu, gdy coś tu się wydarzy.
Pytanie z dnia: 03.01.2022
Dzień dobry.
Ciekawi mnie kiedy powstanie oświetlenie ul.Jezynowej,? ponieważ panują tam straszne ciamności, które z pewnością nie poprawiają bezpieczeństwa.
Ostatnio pod osłoną tych własnie ciamności z ul.Jeżynowej skradziono samochód.
Wydaliście sporo pieniędzy z podatków mieszkańców na budowę wykończonych pod klucz, łacznie z ogródkami lokali komunalnych, to może znajdziecie również środki na poprawę bezpieczeństwa mieszkańców, którzy finansowo dokładają się do budżetu gminy.?
Pozdrawiam
Mirosław Wawrzyniak
Pytanie z dnia: 01.01.2022
Szanowny Panie Wójcie . Nie tak dawno ulica Tarnowska obsadzona została młodymi drzewkami. Niestety dzisiaj zauważyłem, że trzy drzewa na końcowym odzinku przed ul. Przemysłową zostały prawdopodobnie "staranowane" przez jakiś pojazd. Myślę, żę można je jeszcze uratować. Proszę o interwencję.
Mam jeszcze jedną uwagę. Mianowicie trzeci już raz upominam się o wyposażenie wyremontowanego odcinka ul. Syrenki w tablice z nazwą ulicy. Od czasu remontu nie powróciły one na swoje miejsce. Jest to chyba jedyna ulica w tej części osiedla Morskiego nieoznaczona. Do tej pory moje pytania w tej sprawie pozostały bez echa.
Pozdrawiam.
p.s. A "kawalkada" sylwestrowa była imponująca.
Pytanie z dnia: 31.12.2021
Witam,
Panie Wójcie
Mieszkam w Lusówku, mam dwójkę dzieci w wieku przedszkolnym oraz szkolnym. Często przebywamy w okolicach placu zabaw, szkoły oraz orlika. Za każdym razem obserwuje niebezpieczne sytuacje jakie powodowane są łamaniem ograniczeń prędkości przez kierowców na odcinku ulic Jankowickiej-do szkoły ( co można łatwo sprawdzić z policją która ustawiając się na ulicy Leszczynowej w przeciągu godziny była w stanie złapać już kilkakrotnie kilka osób za wykroczenia prędkości). Do tego dochodzi ruch samochodów ciężkich które również nie trzymają się zasad ruchu drogowego. Dodatkowo nie raz byłam świadkiem gdy kierowcy nie tylko łamali nakaz prędkości jak również nie ustępowali pierwszeństwa dzieciom które czekały na pasach aby przejść do szkoły. Teraz jest okres zimowy , mniej dzieci kreci się wokół placu zabaw i szkoły , natomiast latem często młodzież jeździ w tym miejscu na rowerach, hulajnogach jak również po ulicy która do bezpiecznych nie należy . Jankowicka niestety ma słabą widoczność związaną z zakrętem. Czy nie można zastanowić się nad zwiększeniem bezpieczeństwa drogowego wokół dwóch szkół, placu zabaw, dwóch przedszkoli, orlika miejsc w których zawsze jest mnóstwo dzieci? Z niepokojem obserwuje co dzieję się w tym rejonie i obawiam się ze kiedyś dojdzie do tragicznego w skutkach wypadku
Pytanie z dnia: 20.12.2021
Dlaczego Straż Gminna nie przeprowadza kontroli czym ludzie palą w piecach? Z odpowiedzi strażniczki wynika, że nie ma problemu. Może potrzeba jakieś zmiany? Nie trzeba czekać na zgłoszenie tylko objechać poszczególne sołectwa!
Pytanie z dnia: 30.12.2021
Szanowny Panie Wójcie, chciałbym zapytać, czy jest Pan świadomy i czy akceptuje Pan sposób pracy pracowników urzędu gminy. Przyszło mi złożyć wniosek o nowy dowód osobisty. Nie spodziewałem się, że będzie to takie trudne. Za pierwszym razem pracownica nie przyjęła mnie gdyż, żeby to zrobić trzeba się wcześniej umówić. Było dwie godziny do zamknięcia urzędu, więc zapytałem czy możemy się umówić jeszcze tego samego dnia, ale pani urzędniczka stwierdziła, że dziś zdąży obsłużyć już tylko jedną osobę, która czekała razem ze mną, ale była zapisana na wizytę. Pomijając fakt, że nigdzie nie ma informacji, o obowiązku umówienia się, to złożenie wniosku trwa 15 min. Myślałem, że urząd jest czynny w poniedziałki do 18, żeby obsługiwać klientów, którzy nie mogą się zwolnić z pracy, a nie żeby kończyć przyjmowanie zainteresowanych o 16. Poprosiłem o umówienie w następny poniedziałek, ale okazało się, że urząd jest zamknięty. Ostatecznie umówiłem się na 7.30 innego dnia. Zwolniłem się z pracy i czekałem cierpliwie na otwarcie urzędu, a potem na przyjęcie (z opóźnieniem) patrząc jak pracownicy urzędu w większości przychodzą do pracy spóźnieni. O 7.30 kiedy urząd powinien być już otwarty i przyjmować klientów pracownicy z budynku C obsługujący klientów dopiero zaczynają przyjeżdżać do pracy i trwa to kilkanaście minut (może Pan sprawdzić czas odbijania kart, podejrzewam, że tak to wygląda co dzień, bo pracownicy nie wyglądali jakby się spieszyli).
Chciałbym zauważyć, że klienci urzędu również mają pracę i miło byłoby, gdyby ich czas był szanowany. Jestem bardzo ciekaw co Pan uważa o takim zachowaniu swoich pracowników?